piątek, 7 marca 2014

Bezglutenowa sałatka makaronowa z warzywami + LBA


Węglowodanowe doładowanie. Jak ja lubię to połączenie... przez tydzień, codziennie jadłam tę sałatkę, więc stwierdziłam, że warto się w końcu nią podzielić, tym bardziej, że jest prosta, smaczna i dodaje mnóstwo energii. 

Kiedyś przez chwilkę istniała w menu u góry strony zakładka "testy produktów". Była to zapowiedź testów, które mam zamiar przeprowadzać. Cieszyła się ona ogromnym zainteresowaniem, więc ją usunęłam, aby nie wprowadzać Was niepotrzebnie w błąd, gdyż nic się tam poza zapowiedzią nie znajdowało. Dzisiaj wróci na swoje miejsce wraz z pierwszym testem, który znajduje się na końcu tego posta.

Zapraszamy do blatu i pichcimy!


Ilość porcji: 2
Czas przygotowania: do 20 minut
Potrzebne przyrządy: miska; garnek o głębokim dnie

Składniki:
- 125g makaronu bezglutenowego (najlepiej świderki, bądź muszelki)
- pół papryki zielonej
- pół papryki czerwonej
- 120g pomidora (najlepiej pomidorki koktajlowe)
- 40g ogórka szklarniowego
- 3 łyżki oleju lnianego
- sól, pieprz, suszony czosnek do smaku

Przygotowanie:
Gotujemy makaron zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Papryki myjemy i pozbawiamy gniazd nasiennych, po czym kroimy w kosteczkę. Pomidorki parzymy i kroimy wzdłuż (jeśli mamy dużego pomidora to obieramy go ze skórki i kroimy w kosteczkę), ogórka obieramy ze skórki i także kroimy w kosteczkę. Ugotowany makaron odcedzamy, łączymy w misce z warzywami, olejem i przyprawami. Wszystko dokładnie mieszamy i rozdzielamy na porcje.




Wytrawne Vege Śniadanie
************************************************************
Makarony Sam Mills
Zaczynając swoją "przygodę" z dietą bezglutenową czułam się jak dziecko we mgle. Trafiłam na wiele makaronów, jednak żaden nie potrafił zastąpić tego "tradycyjnego", pszennego. Szczególnie tęskniłam za makaronem spaghetti. Pewnego razu rodzice wypatrzyli gdzieś między półkami w supermarkecie makaron Sam Mills. Przyznam się szczerze, że od tamtej pory rzadko kupuję inne. 
Firma pochodzi z Rumunii, specjalizuje się w wyrobach kukurydzianych, i co najważniejsze posiada międzynarodową licencję na posługiwanie się znakiem "przekreślonego kłosa".

Wielką zaletą tych makaronów jest ich skład: kukurydza i woda. Na każdym opakowaniu jest informacja, iż nie zawierają: jajek, glutenu, pszenicy, laktozy, nabiału, drożdży, cukru, soi, sodu, orzechów, cholesterolu i są wyprodukowane z surowców nie zmodyfikowanych genetycznie. 

Kolejną zaletą jest wielość rodzajów. Miałam do czynienia jedynie z serią Pasta d'oro, ale tutaj można znaleźć m.in. karbowaną łazankę, spaghetti, świderki, penne i kolanka. Można znaleźć też coś dobrego dla dzieci, gdyż są makarony w kształcie literek i kaczuszek. Osobiście uwielbiam kaczuszki :)


Makaron po ugotowaniu nie traci pierwotnej formy, nie skleja się, a w smaku jest niemal identyczny do białego, pszennego makaronu.


Nie można zapomnieć o względzie ekonomicznym, w końcu gotowe produkty bezglutenowe często odstraszają cenami. Tutaj za opakowanie 500g trzeba zapłacić ok. 5zł, co w porównaniu do innych (często gorszych jakościowo) makaronów jest w bardzo dobrej cenie.

Spotkać je możemy w sieci sklepów Auchan oraz Bomi. Słyszałam także, że zdarzają się na nie promocje w Biedronce. Warto poszukać w innych supermarketach, gdyż makarony tej firmy są coraz bardziej rozpowszechnione.

Gorąco polecam! :)

*************************************************************
W połowie lutego zostałam nominowana do Liebster Blog Award przez autorkę bloga Bit of Cinnamon. Dziękuję bardzo za to wyróżnienie. Jest mi niezmiernie miło, że zwróciłaś uwagę na mojego Małego Bezglutka :). Dopiero teraz znalazłam troszkę czasu, aby odpowiedzieć na Twoje pytania, oto one.

1) Gorzka, biała czy mleczna czekolada?
Jeśli już to gorzka.
2) Jakie jest Twoje najwcześniejsze wspomnienie z dzieciństwa?
Zostawię to dla czeluści mojej, dziecięcej pamięci.
3) Co jest, według Ciebie, najważniejsze w przyjaźni?
Szczerość, uczciwość i ...przyjaźń.
4) Jaka jest Twoja ulubiona piosenka?
Wiele piosenek zasługuje na miano ulubionych, żadna nie jest szczególna, choć wiele pozytywnych wspomnień mam z Total Eclipse of the Heart Bonnie Tyler. Tak to wystarczający powód, by nazwać ją ulubioną :)
5) Były chłopak Twojej przyjaciółki zaprasza Cię na randkę. Co robisz w takiej sytuacji?
Zostawię moje poglądy na ten temat dla siebie :)
6) Czy masz jakieś dziwne nawyki?
Tak...poranek bez herbaty z cukrem to zły poranek.
7) Czy masz ulubioną książkę kulinarną? Jeśli tak, to jaką?
Książki kucharskie moich rodziców, które były pisane na maszynie do pisania ( i o dziwo, przy niektórych są nawet kolorowe zdjęcia!). 
8) Czy myślałaś o przejściu na wegetarianizm?
Tak
9) W jakim innym kraju mogłabyś zamieszkać?
Niemcy
10) Jakie jest najdziwniejsze połączenie kulinarne, jakie widziałaś?
Nic mnie jeszcze nie zwaliło z nóg.
11) Czy jest jakaś potrawa, którą od dawna chcesz przygotować, ale masz jakieś obawy?
Odkładnie wykonania na kiedyś wynika bardziej z braku czasu czy środków, niż z obaw :)

Jeszcze raz dziękuję :)
I...


4 komentarze:

  1. Piękna sałatka makaronowa. Pyszna i kolorowa :)
    www.brulionspadochroniarza.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Fantastyczne kolory <3 I ten uśmiech na końcu :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda bardzo apetycznie, uwielbiam takie sałatki :D Dziękuję za odpowiedzi - a czyżby ten uśmieszek na końcu byłby zrobiony z bezglutenowych pierożków? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie. Ciasto na bezglutenowe pierożki jest troszkę bardziej zwarte. Niestety wersja końcowa tego wypieku nie nadaje się do publikacji, choć była przepyszna :)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny, komentarze i zapraszam częściej :)